Krem z marchwii i rokitnika

 

IMG_0258.jpg

Jesień to czas korzeni. Kiedy ziemia jeszcze nie jest zmarznięta możemy cieszyć się dobrodziejstwem tych części roślin. Mnóstwo smaku, kolory a także składniki odżywcze to niesamowitości jesiennych warzyw korzeniowych, co się stanie gdy dodamy do nich jeden z ostatnich owoców jesieni czyli Rokitnik?? Ten Krem Marchwiowy jest odpowiedzią na to pytanie. Prawdziwa bomba smaków i koloru. Zapraszam po przepis na krem Marchwiowo-rokitnikowy!

Krem Marchwiowo-Rokitnikowy

Marchew i rokitnik to połączenie idealne i sprawdza się również w puree czy w deserach.  Aby zrobić krem potrzebne nam będą

  • 1 kg Marchwii
  • 2 cebule białe
  • opcjonalnie kilka korzeni dzikiej marchwii
  • sok z rokitnika (ok. 500g owoców) Sok do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością
  • Łyżka masła
  • Papryczka chilli
  • sól i miód
  • Porządny chleb

Przepis jest prosty. Obieramy warzywa. Rokitnik wyciskamy na drobnym sicie aby zatrzymać pestki a uzyskać jedynie miąższ i sok. Kroimy w piórka cebulę, papryczkę chilli kroimy drobno. W garnku rozpuszczamy masło i podsmażamy cebulę i paprykę. Nie chcemy ich rumienić a jedynie poddusić. Do miękkiej cebuli dodajemy pokrojoną marchew oraz opcjonalnie korzonki dzikiej marchewki. Zalewamy wodą lub wywarem warzywnym na wysokość marchwi. Gotujemy pod przykryciem ok 1,5h. Dlaczego od razu nie dodamy rokitnika?? Gdyż marchewka słabo ugotowała by się w kwaśnym środowisku a sok z rokitnika znacząco zmieni nam ph płynu. Kiedy warzywa są miękkie blendujemy całość i przecieramy. Po przetarciu zupa ląduje znów w garnku. Warto każdy krem po przetarciu zagotować, zwiększa to jego żywotność i krem po prostu dłużej postoi nam w lodówce. Kiedy zupa jest gorąca doprawiamy solą, miodem i sokiem z rokitnika. Wskazany jest słodko słony smak z lekką kwasowością. Nie bójcie się zapachu Rokitnika który mógłby wskazywać iż coś w kremie mogło lekko podkisnąć, on tak po prostu pachnie i smakuję;)

Marchew, marchew i marchew dzika 😉

IMG_2336

Żeby wzmocnić smak hodowlanej marchwi często dodaję do niej kilka korzonków Marchwi dzikiej. Tak było też tym razem, wybrałem się na pobliskie kamieniołomy i nazbierałem sporo marchewki. Korzenie jej poszły do zupy natomiast nasiona obsusze i będę używał całą zimę jako przyprawę. Nie jest to konieczne do zrobienia tego kremu jednak jeśli ma się nieopodal kawałek nieużytków warto o tej porze zakręcić się za dziką marchewką.

marchew.jpg

Rokitnik czyli bomba witaminy C

IMG_6339.JPG

Uwielbiam jego smak choć niektórym kojarzyć on się może ze zgniłym jabłkiem. Rokitnik warto jeść i warto zbierać. Ja sam mam kilka miejsc obok Kielc gdzie pozyskuje owoce. Można je zaparzać, mrozić czy wyciskać z nich sok. O jego właściwościach można by napisać nie jedną książkę ale najłatwiej zapamiętać to, że rokitnik to prawdziwa bomba witaminy C. Bardzo przydatna wiadomość przy epidemii jesiennych infekcji;) Jeśli nie mamy miejsc gdzie możemy uzbierać rokitnik, kupmy sok z rokitnika w porządnych sklepach ze zdrową żywnością.

 

marchew 2.jpg

Dziką marchew naprawdę łatwo znaleźć. Kiedy już nauczycie się jej zbierać dodawajcie jej korzenie szczególnie do wywarów. Genialnie podbijają smak marchwi w zupach czy sosach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s